Odkrywamy tajemnice, odkrywamy sens i znaczenia, odkrywamy samych siebie, odkrywamy świat na nowo, świat zaklęty między słowami...
środa, 06 stycznia 2010
Lektor - Schlink Bernhard

Lektor

„… jeśli przegapi się odpowiedni moment, jeśli ktoś zbyt długo czegoś odmawiał, jeśli komuś zbyt długo czegoś odmawiano, to na to jest już za późno, nawet jeśli w końcu człowiek zabiera się do tych rzeczy z energią i przyjmuje je z rado­ścią. Czy może nie ma „za późno”, jest tylko „późno” i zawsze „lepiej późno niż wcale”?”

Nie jest to lekka książka, nie czyta się jej w autobusie, w biegu. Książka porusza ważne tematy Holocaustu, zbrodni w oczach współczesnego człowieka, świadomość tych wydarzeń, życie z nimi oraz konflikt pokoleń w rozumieniu nazizmu. Ale to nie tylko to, na pierwszy plan wysuwa się problem odpowiedzialności za los innych, wolności i godności jak również miłości, dojrzewania, rozrachunku z samym sobą i przeszłością.

Oto Michael młody 15 letni chłopiec zaczyna spotykać się z Hanną, starszą od niego o co najmniej 20 lat. Ich związek to seks, a z czasem myślę, że dziwny rodzaj miłości, nawet z jej strony. Wkrótce ważną częścią staje się to, ż Michael czyta Hannie na głos. Czyta swoje lektury, a ona chłonie wydarzenia, bohaterów. Hanna to specyficzna osoba, surowa i powściągliwa w okazywaniu uczuć. Twarda ale jednocześnie bezradna i w pewien sposób niezaradna życiowo. W pewnym momencie po prostu znika.

Bohater spotyka ją po latach jako student prawa, na Sali rozpraw, gdzie zasiada jako oskarżona. Pojawia się zbrodnia, obozy koncentracyjne.

To książka o dojrzewaniu, O wewnętrznych przemianach, jakie zachodzą w Michaelu od czasu gdy poznaj Hannę w wieku 15 lat do momentu dorosłego życia, gdy widzi ją ponownie na Sali sądowej. Są niespełnione marzenia, płonne nadzieje, rozczarowanie.

Dorosły Michael musi dokonać rozrachunku z przeszłością. Sam!

Musi się ustosunkować do przeszłości, oraz do Hanny, co jest dla niego największym problemem. Nie może się od niej uwolnić przez całe życie i nie potrafi nazwać swoich uczuć. Ale czy potrafi dla niej znaleźć miejsce w swoim dorosłym życiu?

Hanna ma jeden cel. I osiąga go. Zachowała godność i wolność, to, o co tak uparcie walczyła, to, dla czego całe życie chroniła tę swoją tajemnicę.

To skłania do zastanowienia się również nad tym, czy inni mogą wiedzieć lepiej co dla nas lepsze, czy inni mogą decydować za nas, jakim prawem? Mogą próbować nas przekonać ale nie mogą podjąć decyzji za nas. To nasze życie, nasza walka o własne zasady, o nasze szczęście, bez względu na to, że dla każdego pojęcie to ma inne znaczenie. Dla Hanny szczęściem było zachowanie godności. To wygrana walka, wygrana czyli niedopuszczenie nikogo do jej sekretu. To godne podziwu w obliczu całej sytuacji ,w jakiej się znalazła siedząc na ławie oskarżonych.

Po obejrzeniu ekranizacji tej powieści uważam wybranie Kate Winslet na odtwórczynię Hanny Schmitz za doskonałą decyzję. Niezwykła rola. Oddała każdy aspekt osobowości bohaterki Schlinka Bernharda.

Uciec nie znaczy tylko skądś odejść, lecz również dokądś dotrzeć.”


Lektor / Der Vorleser, przeł. Niedenthal Karolina, s. 168, Wydawnictwo Muza, 2009


Chocolat - Joanne Harris

Chocolat

Do małej mieściny na francuskiej prowincji, przyjeżdża tajemnicza, młoda i piękna kobieta Vianne Rocher z córeczką Anouk. Mieszkańcy Lansquenet - miasteczka, gdzie czas zatrzymał się w miejscu dawno temu, obserwują, jak nowa mieszkanka urządza sklep z czekoladą w starej piekarni na rynku. Nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić po co w tak małym miasteczku sklepik z czekoladą.

Kobieta od razu budzi niepokój w mieszkańcach, a szczególnie w księdzu. Przybywa nie wiadomo skąd, ma córkę ale nie ma męża, jest niezależna, kusi czekoladą… taka osoba na pewno musi mieć złe zamiary. Jednak wielu Vianne okazuje się naprawdę potrzebna, pomaga im poznać samych siebie, powala im być sobą, czego do tej pory nie mogli robić.

Ta powieść w magiczny sposób przenosi nas w świat Lansquenet.

Ta powieść pachnie… czuje się zapach trufli, pralin i wszystkich wytworów Vianne.  Ta powieść pieści zmysły, poprzez stopniowe ale nie nudne i nie zbyt wolne prowadzenie akcji.

To również wspaniała pożywka dla wyobraźni. Oderwać się od rzeczywistości, poczuć zapach czekolady i przenieść się w inny świat…

Pomagają w tym niezwykle barwne opisy krajobrazów czy samego procesu tworzenia czekolady… do tego bardzo przyjemny język, spokojna narracja. Magia, tajemniczość wypełniają każdą stronę napisaną przez Joanne Harris. Czuje się zmysłową potrzebę czytania dalej.

Pojawia się tu również problem nieznanego. Czy małomiasteczkowa moralność jest w stanie pokonać to, co nowe? Czy to, co nieznane zawsze musi być złe? Musi szkodzić tym, którzy jakoś stworzyli sobie spokojną rzeczywistość bez zmian, bez większego ruchu, statyczną nudę? Czy wręcz przeciwnie? Czy Vianne może wnosi ten powiew świeżości, tę radość życia, tę witalność, której mieszkańcom tak bardzo brakuje?

Vianne Rocher wraz z córką podróżują z miejsca na miejsce, nie mieszkały nigdzie dłużej, zatrzymują się wszędzie tam, gdzie czują, że mogą być potrzebne. Tak ja to odbieram.

Istnieje widoczne podobieństwo między nimi a Cyganami podróżującym rzeką… też są niechciani, niezrozumiani a jednak są pełni ciepła.

Ciekawe jest bardzo poprowadzenie dwustronne narracji – raz prowadzona jest z punktu widzenia głównej bohaterki Vianne a potem księdza. Ten obrońca tradycji głęboko wierzący i religijny człowiek prowadzi rozmowę z père… tłumaczy się, kaja, dodaje sobie sił i walczy. Vianne traktuje jako wielkiego wroga, jako pogankę, która sieje zgorszenie w społeczeństwie wszystkim, co sobą reprezentuje.  Kto okaże się silniejszy?

Na wieczory przy filiżance kawy lub herbaty, a najlepiej czekolady… na oderwanie się od problemów dnia codziennego polecam tę pozytywną i pełną radości opowieść z odrobinką czarów i przepisem na „coś słodkiego”.


Chocolat,  s. 320, Wydawnictwo Black Swan 2000

Polecam również film:

wtorek, 05 stycznia 2010
Trylogia Millennium - Stieg Larsson

Stieg Larsson - Trylogia Millennium

Nie chciałabym rozpisywać się co do tematyki książek z serii Millennium, gdyż jest dość o tym w Internecie. I tak nie starczyłoby tu miejsca, poza tym treći kryminału nie można zdradzać. Opiszę trylogię w całości. Jakie były moje odczucia?

Pierwsza rzecz - uwielbiam tak grube książki. Oczywiście, nie jest to wyznacznikiem wartościowej książki, nie od tego zależy czy jest to dobra literatura. Ale tym razem jest, to od 600 do 800 stron (w zależności od tomu) genialnej literatury!!!

Nie przepadam za kryminałami, myślę również, że nie kupiłabym dobrowolnie tej książki. Mam jakąś dziwną teorię, że jeśli coś jest nagłośnione i z okładki danej książki bije hasło „światowy bestseller”, że przeczytało go już miliony ludzi… ja się zniechęcam. Nie potrafię wyjaśnić dlaczego, chyba nie chce iść za tłumem.

I tom Millennium Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet dostałam na Mikołajki w pracy. Nie mogłam oka nacieszyć grubą pozycją, jaką trzymałam w ręku.

Już od pierwszych stron akcja jest wartka, wciąga i jedyne o czym myślałam, to co się wydarzy dalej. Budziłam się z tą myślą i w pracy nic innego nie mogło skupić mojej uwagi, każda wolna minuta warta była by ją poświęcić dla tej książki. Od pierwszej do ostatniej strony mój entuzjazm nie opadał. Wiedziałam już, że muszę przeczytać kolejne części.

Każdą książkę przeczytaną zamyka się z żalem. A już z największym ostatni tom trylogii. Pierwszy raz spotkałam się z sytuacją, gdy I tom jest genialny a każdy następny jeszcze lepszy. Drugie i następne części są zawsze gorsze. Już wiem, że to nieprawda.

Powieści te są wyjątkowym zjawiskiem nie tylko w Skandynawii. Stają się jedna po drugiej hitami na listach bestsellerów w całej Europie. Prawa do tłumaczenia serii sprzedano do ponad 34 krajów. W Danii i Norwegii książki Stiega Larssona zajęły pierwsze miejsce na liście najlepiej sprzedających się książek 2007 roku, wyprzedzając nawet Harry'go Pottera.

Pierwsza książka trylogii Millennium Mężczyźni, który nienawidzą kobiet ukazała się na początku 2005 roku. W 2006 opublikowano kolejny tom serii Dziewczyna, która igrała z ogniem. W połowie 2007 roku wydano ostatnią część serii Zamek z piasku, który runął.

Bohaterami wszystkich trzech serii są Mikael Blomkvist - dociekliwy dziennikarz i wydawca niezależnego magazynu Millennium oraz Lisbeth Salander - intrygująca outsiderka i utalentowana hakerka komputerowa, pracująca jako wolny strzelec dla Milton Security.
Ta niezwykła para w każdej z części serii podejmuje wyjątkowo trudne wyzwania. W opinii wielu wydawców, wszystkie historie zawarte w trylogii: śledztwa, dochodzenia w sprawie morderstwa, czy finansowe krętactwa wydarzyły się naprawdę.

Całą sobą podziwiam autora. Za niezwykłą umiejętność stworzenia bardzo ciekawych i bogatych charakterów, za wielki talent do opanowania skomplikowanej wielowątkowej fabuły. Stieg Larsson doskonale orientował się w historii, polityce, psychologii, potrafił doskonale oddać klimat relacji polityczno –historycznych, potrafił sprawić, że czułam się jak bohaterka spisków i afer.

Bardzo żałuję, że Larssonowi nie było dane przekonać się, jak genialne dzieło stworzył.  Może jednak patrząc z góry wie, jak wielu ludzi na świecie porwała jego trylogia. Ogromny szacunek.


Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet / Män som hatar kvinnor, przeł. Beata Walczak - Larsson, s. 640, Czarna Owca dawniej Santorski & CO 2009

Dziewczyna, która igrała z ogniem / Flickan som lekte med elden, przeł. Paulina Rosińska, s. 720, Czarna Owca dawniej Santorski & CO 2009

Zamek z piasku, który runął / Luftslottet som sprängdes, przeł. Alicja Rosenau, s. 800, Czarna Owca dawniej Santorski & CO 2009

1 ... 36
 
Teraz czytam
A zaraz potem KONKURS ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~ ~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spis moli
~~~~~~~~~~~~~~~~~