Odkrywamy tajemnice, odkrywamy sens i znaczenia, odkrywamy samych siebie, odkrywamy świat na nowo, świat zaklęty między słowami...
Blog > Komentarze do wpisu
Ostatni mieszkaniec - Aravind Adiga

Aravind Adiga serwuje nam obraz wielkiego miasta: to Bombaj ze wszystkim, co ma do zaoferowania: brudem, slumsami, problemami mieszkańców, biedą, korupcją etc.

Osiedle Vishram, położone w ścisłym sąsiedztwie slumsów, staje na celowniku bogatego dewelopera Dharmena Shaha.. Chce na jego miejscu zbudować ekskluzywny apartamentowiec i dlatego, chcąc dokonać rozbiórki, oferuje mieszkańcom ogromne sumy pieniędzy za ich mieszkania. W takim mieście społeczność skupia się silnie wokół swojej dzielnicy, osiedla, bloku. Opisany mikroświat bombajskiego osiedla do złudzenia przypominał mi ten ukazany na Alternatywy 4. Przeróżne charaktery, typy ludzkie, tworzą nietuzinkowy konglomerat ludzi w różnym wieku, różnego pochodzenia. Wszyscy wszystkich znają i wiedzą o nich wszystko, a czego nie wiedzą dosłyszą przez cienkie ściany. Zaprzyjaźnieni, życzliwi sobie, pomocni, lojalni i uczciwi. Czy naprawdę? Czy jest coś co może poróżnić członków tej spółdzielni?

Kiedy członkom tej hinduskiej społeczności zostanie złożona ta intratna propozycja, reakcje na nią będą różne. Większość się zgodzi, planując już w myślach nowe  mieszkania, spełnianie marzeń etc. Ci najbardziej oporni zostaną przez masę lub samego dewelopera przekonani / przekupieni. Poza jednym. Emerytowany nauczyciel Masterji uparcie odmawia. To mieszkanie to całe jego życie, to jego wspomnienia po nieżyjącej żonie i córce. Dziewiętnastoletnia córka została brutalnie wypchnięta z pociągu, żona zmarła przed rokiem na raka trzustki. Bohater chce zachować swoją wolność, którą w tym wypadku jest dla niego mieszkanie, azyl, schronienie, świątynia wspomnień. I mimo, iż jest on z góry skazany na porażkę – z tą wielką zdeterminowaną tłuszczą sąsiadów nie ma szans- ciekawie jest obserwować jego zmagania, jego walkę o wolność i normalność, jego relacje z sąsiadami, które nagle z przyjacielskich zmieniają się we wrogie. Z osoby szanowanej i cenionej staje się znienawidzonym i upartym obcym, który nie chce pomyśleć o dobru innych ludzi, współlokatorów w Vishramie.

Doskonale Adiga ukazuje jak zmieniają się stosunki między mieszkańcami. Jak chciwość i żądza pieniądza zmieniają człowieka, budzą najgorsze instynkty. Choć wiemy co mają na celu działania sąsiadów, zaskakują wciąż swoimi pomysłami i sposobami na pozbycie się nielojalnego współlokatora. Posuwając się nawet do namówienia syna Masterjiego do zerwania kontaktów z ojcem.

Dla mnie Masterji – choć osoba niejednoznaczna w kontekście swoich relacji z członkami rodziny – uosabiał walczącego o to, co kocha, co mu jest potrzebne. Jest reprezentantem tej mniejszości, która potrafi odmówić, wyzbyć się służalczości i poddaństwa, zrezygnować z wielkich pieniędzy i splendoru. Ma silną wolę, ma upór, w przeciwieństwie do pozostałych mieszkańców, którym cyferki, jakie mają pojawić się na ich kontach, zupełnie przesłoniły świat. Dając sobą manipulować i zarządzać, wierzą, że osiągną swój cel = duże pieniądze = spełnione marzenia.

Autor jest konkretny w opisie tej społeczności, wydaje się rzetelny i obeznany z tematyką. To dziennikarz, który wiernie oddaje zaobserwowaną przez siebie rzeczywistość. Rzeczywistość pełną mroku, okrutną, pozbawioną skrupułów, w której ludzie nie liczą się z innymi, są zdominowani przez silniejszych i im się wiernie podporządkowują. Co jest uderzające to fakt, że tacy ludzie mogą istnieć w każdym zakątku świata. Taka społeczność jest nad wyraz uniwersalna i na tyle prawdziwa w swoim sposobie bycia, że aż wielce prawdopodobna.

Podobnie jak pierwsza powieść tego autora Biały tygrys, tak i Ostatni mieszkaniec to dobra proza. Reporterska szczegółowość, sugestywny język, ciekawe ujęcie tematu wraz z jego uniwersalizmem sprawiają, że powieści te czyta się jak powieści obyczajowe, kryminały, z intrygą i napięciem. Prawdziwe oblicze indyjskiej rzeczywistości robi wrażenie.


Ostatni mieszkaniec / Last man in Tower, przeł. Ludwik Stawowy, s. 488, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2011

Aravind Adiga na moim blogu:

 http://miedzystronami.blox.pl/2010/11/Bialy-Tygrsy-Aravind-Adiga.html

niedziela, 29 kwietnia 2012, bezsennatoja

Polecane wpisy

Teraz czytam
A zaraz potem KONKURS ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~ ~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spis moli
~~~~~~~~~~~~~~~~~