Odkrywamy tajemnice, odkrywamy sens i znaczenia, odkrywamy samych siebie, odkrywamy świat na nowo, świat zaklęty między słowami...
Blog > Komentarze do wpisu
Kobieta w lustrze - Eric Emmanuel Schmitt

Z ogromnym entuzjazmem sięgnęłam po Kobietę w lustrze. Twórczość Pana Schmitta darzę sympatią, a samego autora szacunkiem i podziwem. Czytając nie mogłam się jednak zdecydować czy powieść mi się podoba czy nie, co trwało aż do końca, kiedy to wybrałam.

Trzy kobiety, trzy odmienne charaktery, trzy całkowicie różne życiorysy, trzy inne epoki. Co więc łączy bohaterki? To, że zdecydowanie różnią się od utartych i przyjętych  danej epoce norm i wzorców kobiet, są „inne” poprzez swoje pragnienie zmian, niechęć do udawania kogoś kim nie są i wtłaczania swego życia w sztywne ramy. Rozpaczliwie i uparcie poszukują swojej drogi, własnej tożsamości i miejsca w świecie, w którym, dla takich jak one, wyłamujących się, nie podążających drogą konwenansów i przyjętych obyczajów, nie ma miejsca, zaś jest wiele nienawiści. Niezrozumiane i odtrącane, na oślep, bez drogowskazów idą naprzód, korzystając z przypadków, szczęśliwych trafów, życzliwości losu i niektórych ludzi, spotykanych po drodze. A to wszystko w imię bycia sobą.

Anne ucieka sprzed ołtarza, czując potrzebę obcowania z przyrodą, zwierzętami, światem mistycznym i metafizycznym. Ta XVI – wieczna mistyczka nie chce podążać w kierunku wyznaczonym przez rodzinę, tzn. małżeństwo, chce się spełnić, wstępuje więc do beginażu i poświęca życie Bogu. Kocha wszystko i wszystkich, z dziecięcą naiwnością i ignorancją oraz doświadczeniem i mądrością weterana idzie przez życie.

Hanne – nieszczęśliwa żona, wciąż pod presją posiadania potomstwa.  Nie mogąc i nie chcąc sprostać oczekiwaniom otoczenia oddaje się swojej pasji kolekcjonowania szklanych kul millefiori, stopniowo angażując się w nową metodę badawczą: psychoanalizę.  

Anny to współczesna gwiazda filmowa, która nie podołała presji otoczenia, wpadła w nałogi a sensem jej życia stał się seks z przypadkowymi partnerami, ryzyko i zaspokajanie różnych fantazji. Światem ,w którym ona żyje rządzi pieniądz i sława, ale tylko ta zbudowana na skandalach i ciekawych wydarzeniach a nie ta, stawiająca człowieka wysoko za to, kim jest i co sobą reprezentuje. Tam prawda nikogo nie interesuje, liczy się pieniądz, o czym skutecznie przypomina wciąż agentka Anny Johanna.

Od każdej z tych kobiet czegoś się wymaga, zarówno czasy jak i ludzie mają wobec bohaterek swoje plany i wymagania. A Schmitt udowadnia, że w każdym czasie, w każdej rzeczywistości, w każdym świecie można złamać reguły, można wydostać się z ram konwenansów i sztywności, można zawalczyć o swoje marzenia, pasje i szczęście. Wiele można, a nawet trzeba, poświęcić dla bycia sobą.

Każda z bohaterek jest bardzo wyrazista. Schmitt również przedstawia nam historię każdej z nich w zupełnie odmienny sposób posługując się innym językiem, stylem, kładąc nacisk na przeróżne elementy. I tak czytając o każdej z nich czujemy charakter danej epoki, widzimy, co liczyło się w społeczeństwie w wieku XVI, co w XX w a co współcześnie. wnikamy w dusze kobiety, czując to, co ona, widząc jej oczami, dostrzegając to, co dla niej najważniejsze. Odsłaniając psychikę każdej autor pozwolił nam dostrzec 3 różne światy, ogromny plus za to. Pamiętajmy również, że to wciąż mężczyzna tak pięknie pisze o kobiecej psychice i wnętrzu.

Czy autor pozwolił bohaterkom osiągnąć to, co zamierzały? Jak Schmitt połączył losy tych kobiet? Nie chcę zdradzać ale zrobił to bardzo umiejętnie, zgrabnie, naturalnie i bez nacisku i sztuczności.

Ale wracając do tego, co mogło mi się nie podobać podczas czytania. Historia Anne mnie lekko drażniła. Ta młoda mistyczka wydawała mi się przeraźliwie mdła, a niektóre jej przemyślenia, wizje, wierzenia i fantazje tak wymyślone, że aż infantylne. Dlatego podobało mi się jak doskonale kontrastowała z jej historią historia gwiazdy filmowej Choć ta ostatnia opowieść najbardziej mi przypadła do gustu to jednak jako bohaterkę najbardziej cenię Hanne.

 Powieść zastanawia, uczy, jest w pewnym sensie wskazówką a już na pewno potwierdza kunszt Pana Schmitta i po raz kolejny ukazuje piękną duszę pisarza. Ważne jest również, że kobiety Schmitta mogą być wzorem. Pokazują wielki upór w poszukiwaniu samych siebie i własnego szczęścia i pomagają odpowiedzieć na pytanie kim jesteśmy, jaką drogę powinniśmy obrać.


Kobieta w lustrze / La femme au miroir, przeł. Łukasz Müller, s. 457, Wydawnictwo Znak, 2012

piątek, 16 marca 2012, bezsennatoja

Polecane wpisy

Teraz czytam
A zaraz potem KONKURS ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~ ~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spis moli
~~~~~~~~~~~~~~~~~