Odkrywamy tajemnice, odkrywamy sens i znaczenia, odkrywamy samych siebie, odkrywamy świat na nowo, świat zaklęty między słowami...
Blog > Komentarze do wpisu
Dziewczyna, która pływała z delfinami - Sabina Berman

Zarówno tytuł jak i okładka tej powieści nie mają nic wspólnego z jej zawartością. Tym bardziej nie wolno się sugerować opisem porównującym tę pozycję do Forresta Gumpa.

Dziewczyna, która pływała z delfinami jest powieścią bardzo nietypową zarówno jeśli chodzi o tematykę jak i ze względu na bohaterkę-narratorkę, którą jest dziewczynka autystyczna.

O autyzmie większość z nas wie niewiele. Na pewno tyle, że osoba autystyczna żyje w swoim własnym świecie, zamyka się na to, co na zewnątrz, ma problemy z przystosowaniem się do życia.

Kiedy małą Karen odnajduje jej ciotka Isabelle, dziewczynka nie ma imienia, nie mówi i jest dzika i niedostępna. Ciotka przybywa do Mazatlan, gdyż odziedziczyła przetwórnię tuńczyka Pociecha. Postanawia wprowadzić Karen do świata „normalnych” ludzi, ucywilizować, co jednak nie będzie proste, bo rozpocząć trzeba od podstaw czyli nauki mówienia. Osoba autystyczna różni się od innych, którzy to często okazują jej wrogość, niechęć, wyśmiewają, piętnują. Jej nieumiejętność zrozumienia praw rządzących światem: np. na uniwersytecie, w przetwórni etc, jej brak wyobraźni, postrzeganie świata na zasadzie czerni i bieli, traktowanie wszystkiego dosłownie sprawiają, że z trudem odnajduje się wśród społeczeństwa. Jednak jej zabawna głupota (choć może lepiej nazwać to prostotą myślenia i wyrażania emocji) idzie w parze z niezwykła inteligencją, zdolnością koncentracji, a jej pomysły, których nie byli w stanie zrozumieć wykładowcy uniwersyteccy doskonale znajdują zastosowanie przy hodowli i przetwórni tuńczyków, gdzie to ciotka Isabelle pozwala jej się wykazać.

Wszystko to możemy obserwować i śledzić właśnie z perspektywy Karen. Dzięki temu zabiegowi autorka pozwoliła nam rozumieć mechanizmy rządzące światem dziecka autystycznego, pozwoliła nam za sprawą prostego języka i pierwszoosobowej narracji wniknąć w życie tej niezwykłej dziewczynki potrafiącej niejednego zaskoczyć innowacyjnością swoich pomysłów, która często tkwiła w ich prostocie.

Jej inność jest widoczna ale w sposób subtelny i delikatny bo właśnie tym sposobem autorka chciała nam przekazać prawdę o rzeczach, o których w życiu codziennym zapominamy. Dziewczynka, która jest chora na chorobę, która powinna ją od świata izolować i odgradzać a co za tym idzie smucić, jest pełna energii, entuzjazmu i potrafi to wykorzystać w szczytnym celu jakim jest ratowanie przetwórni i zwierząt.

Niejeden człowiek mógłby brać przykład z Karen. Nie bała się swojej inności a wręcz uczyniła  niej atut, dzięki czemu nie bała się niczego, potrafiła dzielnie i uparcie dążyć do celu, idąc na przekór utartym schematom. Przebyła długą i żmudną drogę, z licznymi przeszkodami, jednak zawsze za sprawą swojego nietypowego sposobu myślenia potrafiła wybrnąć z opresji, podjąć odpowiednią decyzję. Myślę, że pokazała nam jak można postępować i myśleć nie opierając się na żadnych wzorcach, modelach, przykładach

Za sprawą tej niewielkiej objętościowo powieści debiutująca Sabina Berman zmieni coś w świadomości każdego czytelnika. Ta powieść ma w sobie coś z psychologicznej, coś z filozoficznej, a na pewno jest innowacyjna i nowa. Pozwala się zastanowić nad „innością”, której cząstkę nosi w sobie każdy z nas, a która ma w sobie wiele zalet.

Trochę może chaotyczna, niemało jest w niej niedokończonych myśli i wątków, co mnie trochę mnie męczyło ale w ogólnym rozrachunku nie gra to takiej dużej roli.


Dziewczyna, która pływała z delfinami / La mujer que bucéo dentro del corazón del mundo, przeł. Małgorzata Moś, s. 232, Wydawnictwo Znak, 2011  

poniedziałek, 20 lutego 2012, bezsennatoja

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Książkozaur, *.dynamic.chello.pl
2012/02/20 19:26:03
Nie cierpię, jak okładka i tytuł mają się nijak do powieści.
Książka wydaje się interesująca. Skoro z perspektywy autystyka, to może ten chaos o którym piszesz jest celowy? Jak będę miała okazję, to chętnie przeczytam.
-
bezsennatoja
2012/02/20 23:40:16
Myślę, że tak, masz rację, to mogło być zamierzone ale jednak nie bardzo mi się podobało, przeszkadzało momentami. Ale przeczytać warto!
Teraz czytam
A zaraz potem KONKURS ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~ ~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spis moli
~~~~~~~~~~~~~~~~~