Odkrywamy tajemnice, odkrywamy sens i znaczenia, odkrywamy samych siebie, odkrywamy świat na nowo, świat zaklęty między słowami...
Blog > Komentarze do wpisu
Drzwi do piekła - Maria Nurowska

Drzwi do piekła to mocna, odważna, erotyczna, brutalna, oparta na długich obserwacjach proza. To również, co charakterystyczne dla Marii Nurowskiej, genialne studium psychologiczne kobiety. To powieść przeciwieństw i kontrastów. Wciąga od pierwszej strony. Tak mogę w skrócie oddać swoje wrażenia dotyczące ostatniej powieści słynnej pisarki.

Zakład Karny dla kobiet w Kowańcu: to właśnie tutaj rozpoczyna się i toczy akcja powieści, której główną bohaterką jest Daria Tarnowska. I choć postaci ciekawych, znaczących i niebanalnych jest tu wiele to jednak wszystko toczy się wokół Darii. Intelektualistka, pisarka, człowiek literatury trafia do więzienia za morderstwo męża Edwarda.

Przenikając razem z Darią w głąb więziennego świata zagłębiamy się również w psychikę bohaterki, poznajemy jej historię i charakter. Dzięki nim powoli zaczynamy choć trochę rozumieć, początkową niezrozumiałą, zupełnie pozbawioną sensu i powodu zbrodnię. Wychowana bez rodziców, a tylko przez babcię, mieszkająca w domu popa (pochodziła z Białorusi, wyznania prawosławnego) nigdy nie miała odpowiedniego męskiego wzorca i nie potrafi do końca odnaleźć się w związku z mężczyzną. A jednak wychodzi za mąż za człowieka starszego od siebie, doświadczonego, będącego dla niej autorytetem; wydawca, redaktor wprowadził ją w świat kultury i literatury, silnie wspierał w początkowym okresie jej twórczość i ją samą. Wkrótce Daria inicjuje grę: literacką, erotyczną i perwersyjną, w którą wiele lat gra z Edwardem. Ich związek zaczyna się sypać, miłość zmienia się w nienawiść, zdrady na które pozwalała Daria, wymykają się spod kontroli a ona sama nagle znalazła się na marginesie ich związku, bez możliwości decydowania i wyboru. Zapomniała o tym, co najważniejsze, ustaliła sobie niewłaściwą hierarchię.

Szare życie więźniarki również nie było łatwe. Nieśmiała i wrażliwa intelektualistka była z góry skazana na przegraną. Więzienie to piekło, drzwi do niego są otwarte. Jak zawsze w takich miejscach jest z góry ustalona hierarchia i ten kto się jej nie podporządkuje nie przetrwa. Więźniarkami okazały się kobiety tak różne, że niemożliwym wydawało się, by funkcjonowały obok siebie. A jednak. Nieustanne walki charakterów, relacje oparte na seksie, chaos, walka o prywatność, walka o siebie samą to widzimy w Kowańcu każdego dnia.

I pośród tego wszystkiego Daria, której jednak udało się stworzyć wokół siebie przestrzeń ochronną, utrzymać pozostałe kobiety na dystans, oswajać we własnym tempie rzeczywistość, obserwować. Daria zyskuje szacunek i zaufanie współwięźniarek, dla których staje się swoistym "konfesjonałem", sumieniem więzienia, kimś, komu skazane, chcąc pogodzić się ze swoim losem i lękami, mogą opowiedzieć swoją historię. Tym samym bohaterka Nurowskiej przechodzi swoiste katharsis, pomagając innym, zmieniając inne kobiety, pomaga sobie, uczy się siebie w nowej odsłonie. Nie udałoby się jej to, gdyby nie opiekunka-wychowawca Iza, która okazuje Darii dużo zrozumienia, ciepła i sympatii. Autorka wyraźnie udowadnia nam, że więzienie to też miejsce do życia i paradoksalnie miejsce, gdzie można odnaleźć siebie, nadzieję.

Choć dominują w tej powieści kobiety (kobieca dusza z jej tajemnicami i zagadkami) to jednak zwróciłam uwagę na sylwetkę Edwarda. Niejednoznaczny, zaślepiony żądzą kariery, chcący przypodobać się panującej władzy, żądny uznana i poklasku od początku stanowił zbyt silne przeciwieństwo Darii, co tym bardziej podkreśla wyrazistość i realizm postaci i wydarzeń.

Obie linie narracyjne: więzienne życie i przeszłość Darii przeplatają się ze sobą. Brak jest akapitów, co utrudniało mi odbiór. Czasem naprawdę trudno było się zorientować, że kolejny fragment odnosi się do innych wydarzeń, do tej drugiej narracji z przeszłości. 

Mimo tego powieść nie pozwala się oderwać, intryguje oryginalnością opisywanego miejsca i wydarzeń, prostotą języka, ciekawymi bohaterami, autentycznością.

To bardzo prawdziwa, po brzegi wypełniona emocjami  powieść o życiu, które bez względu na miejsce może stać się piekłem; o przemianie, o wybaczaniu samemu sobie, o kolejnych szansach. To doskonała powieść o rzeczywistości więziennej, w której, w zależności od tego, jaką maskę założysz, możesz być kimś innym niż w rzeczywistości.


Drzwi do piekła, s. 270, Wydawnictwo Znak, 201

wtorek, 14 lutego 2012, bezsennatoja

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: fashionpart, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/14 22:45:07
aaa... muszę przeczytać tą książkę. Świetna recenzja!
-
dachauka
2012/02/15 07:55:04
Raczej bym po tę książkę dobrowolnie nie sięgnęła, choć recenzja ciekawa. Warto wspomnieć, że Nurowską upodobali sobie Niemcy, swego czasu dość sporo jej powieści ukazywało się za Odrą. Choć ostatnio jakby ucichło.
-
Gość: , *.ssp.dialog.net.pl
2012/04/19 09:30:01
Wlśnie przeczytałam tą książkę, podoba mi się i czekam na ciąg dalszy w październiku.
Teraz czytam
A zaraz potem KONKURS ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~ ~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spis moli
~~~~~~~~~~~~~~~~~