Odkrywamy tajemnice, odkrywamy sens i znaczenia, odkrywamy samych siebie, odkrywamy świat na nowo, świat zaklęty między słowami...
Blog > Komentarze do wpisu
Ślady - Sebastian Reńca

Urzekła mnie okładka, tą sceną rozpoczyna się i kończy powieść. A o czym ona traktuje?

Tomasz jest nauczycielem języka polskiego, który chcąc odmienić swoje życie, może chcąc uciec, przyjmuje posadę w szkole w małej mieścinie. Chce odnaleźć odpowiedzi na wiele zadanych samemu sobie pytań. Stopniowo i powoli zaczyna poznawać zwyczaje tamtejszej społeczności, często z niedowierzaniem patrząc na to, co czego w dużym mieście nie mógł zobaczyć.  Zaprzyjaźnia się z Kostkiem, miejscowym alkoholikiem przesiadującym w barze Marty, z którą to naszego bohatera coś połączy. Angażuje się również w życie nieszczęśliwego chłopca Kuby. Pewnego dnia spotyka na cmentarzu pana Aszkenazego – dawnego właściciela mieszkania, które teraz podnajmuje u babci Anieli – i postanawia dowiedzieć się czegoś więcej zarówno o właścicielu jak i o domu.

Akcja płynie powoli, naprawdę niespiesznie dzięki czemu czytelnik doskonale może wczuć się w klimat tego małego miasteczka. Czułam jakbym widziała to wszystko na własne oczy.

To powieść męska, czuć to na każdym kroku, w każdy opisie ale i sposobie przedstawienia bohaterów, jak i w fakcie, że głównie są nimi mężczyźni.

To książka prawdziwa w dużej mierze właśnie za sprawą samej relacji męskiej, bardzo często dosadnej, brutalnej, bez ogródek i bez sentymentów oddającej małomiasteczkową rzeczywistość jak również ogólne przemyślenia i poglądy na historię, politykę czy religię.

Niestety czasami jakby nie nadążałam za autorem. Zawarł on w swojej powieści niesamowicie dużą ilość wątków zarówno z teraźniejszości: życie Tomasza, historia Kostka i jego ojca, marzenia o miłości Marty, obraz patologicznej rodziny i nieszczęśliwego chłopca Kuby; jak i w retrospekcjach i wspomnieniach. A do tego wiele ważnych i trudnych tematów społecznych poruszył Reńca. Miałam jednak wrażenie, że za dużo tego było w tej jednak całkiem niedużej książce. Kilka z wątków bym wyrzuciła, bardziej rozwinęła i mocniej dopracowała pozostałe. Sam wątek nazwijmy to główny – pana Aszkenazego jest za mało zarysowany i nie podobał mi się, nie przekonał mnie. Nie wiem jaki miał cel w tym bohater.

Z małymi minusami ale warto. I może trochę jeszcze nad literówkami warto by popracować.


Ślady, s. 192, Wydawnictwo Prozami, 2009

wtorek, 07 czerwca 2011, bezsennatoja

Polecane wpisy

Komentarze
isabelle19
2011/06/07 20:27:11
Miałam podobne odczucia co do tej książki :) Podobno autor ma stworzyć ciąg dalszy...
-
bezsennatoja
2011/06/07 21:23:07
O! To może w kontynuacji Reńca skupi się już na wybranych wątkach i ta fabuła będzie bardziej uporządkowana. :) Chętnie się przekonam!
-
drkohoutek
2011/06/08 09:54:24
Jeszcze nie czytałem, a lubię męska prozę. Musze się rozejrzeć za tą książką.
Teraz czytam
A zaraz potem KONKURS ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~ ~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spis moli
~~~~~~~~~~~~~~~~~