Odkrywamy tajemnice, odkrywamy sens i znaczenia, odkrywamy samych siebie, odkrywamy świat na nowo, świat zaklęty między słowami...
Blog > Komentarze do wpisu
Biały Tygrys - Aravind Adiga

Czuję się jakbym spędziła dłuższą chwilę z narratorem – bohaterem, patrzyła mu prosto w oczy i słuchała jego opowieści o Indiach, o rzeczywistości w tym kraju. Wszystkie te obrazy przelatywały mi przed oczami niczym w kalejdoskopie…

A to wszystko za sprawą rzetelnej reporterskiej relacji, naturalnego i niezwykle sugestywnego języka nie pozbawionego również humoru, ironii czy cynizmu.

Biały tygrys to niezwykle rzadki okaz, zdarza się raz na pokolenie. To właśnie Balram Hawai, któremu udaje się wyrwać z rodzinnej wsi i zostać kierowcą u wielkiego Pana. Jego przeznaczeniem – zgodnie z pochodzeniem - było zostać cukiernikiem. On jednak wybiera inną drogą, chcąc wykorzystać swoją przebiegłość, spryt i inteligencję. Poprzez rolę służącego dochodzi do roli wielkiego przedsiębiorcy ale zarazem przestępcy i mordercy.

Powieść jest napisana w formie listów, pisanych przez Balrama, których adresatem jest Premier Chin. Niestety nie wiemy dlaczego akurat on. Może dlatego iż wielokrotnie Indie porównywane są przez bohaterów właśnie do Chin.

To Indie zasadniczo różniące się od tych pięknych, kolorowych i egzotycznych, widzianych w filmach, to nie Bollywood, którym karmi się Europejczyków. Nie ma tu pięknych strojów, pięknych zapachów, to świat szary i prosty, koniec ze złudzeniami. To Indie toczone przez konflikty społeczne, podzielone dokładnie na pół, na biednych i bogatych, nie ma nic pośrodku. To Ciemność - Jasność. Granica jest jasno wyznaczona. A Ci ze strefy ciemnej są służącymi bogaczy. Wiedzą, że taki jest porządek rzeczy, nie buntują się. Dla swoich Panów gotowi są na każde poświęcenie, są im oddani i wierni, lojalni. Ale do czasu. Czy już zawsze trzeba być tylko sługą?

Na swojej ciężkiej pracy oprócz zarobków korzystają w inny sposób. Balram przez wszystkie miesiące służby, żyjąc w świecie wielkich możliwości, ale jakby obok nich, obserwuje swojego Pana, widzi wszechobecne oszustwa, korupcję, bezkarność przestępców, interesy oparte na znajomościach. Uczy się jak kombinować, jak wybrnąć każdej najcięższej nawet opresji. Widzi, że pieniądze to nie wszystko, trzeba jeszcze umieć nimi dysponować, trzeba umieć rozmawiać z ludźmi i do nich trafiać. Wreszcie uczy się jak wykorzystywać raz dane możliwości, wie już jak odnajdywać się w mroku. Często wiele go to kosztuje ale opłacają się wszystkie te wysiłki i starania choć tylko jedną drogą mógł dojść do tego, co osiągnął…

To rzetelna reporterska opowieść o prawdzie, o realnej rzeczywistości. Biały Tygrys obnaża prawdziwą istotę tego kraju, prowokuje brutalnością i amoralnością w przedstawieniu tematu, szokuje opinię publiczną. Ale jest to powieść do bólu prawdziwa i wciągająca, szczególnie dla niczego nieświadomego mieszkańca Europy.

Błyskotliwy debiut, zasłużona nominacja do nagrody Bookera 2008.


Biały tygrys / The White Tiger, przeł. Ludwik Stawowy, s. 256, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2008

środa, 10 listopada 2010, bezsennatoja

Polecane wpisy

Teraz czytam
A zaraz potem KONKURS ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~ ~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spis moli
~~~~~~~~~~~~~~~~~