Odkrywamy tajemnice, odkrywamy sens i znaczenia, odkrywamy samych siebie, odkrywamy świat na nowo, świat zaklęty między słowami...
Blog > Komentarze do wpisu
Kato - tata. Nie-pamiętnik - Halszka Opfer

Przerażająca opowieść, która boli, zaskakuje, denerwuje, wywołuje bezradność i złość. Przygnębia na długi czas, zostawia w pamięci ślad, którego chyba nie da się zatrzeć, nie da się zapomnieć…  Sprawia, że niektórym dorosłym chciałoby się zakazać bycia rodzicem.

Nie można się jednocześnie oderwać od okrucieństw, opisywanych przez teraz już kobietę, która od 3 roku życia była molestowana seksualnie przez swojego ojca. Dorosłą już kobieta całe życie musi walczyć z demonami przeszłości, musi nosić na sobie piętno pokrzywdzonej, wykorzystywanej i bezbronnej dziewczynki.

Momentami nie byłam w stanie uwierzyć, że jedno dziecko, może znieść tak wiele. Jak możliwe jest by tyle zła jej się przydarzyło a mimo tego, by udało jej się to pokonać. Tak jak pisze, sama nie została prostytutką, nie stoczyła się.

Ojciec – domowy kat całej rodziny. Bije matkę, córki i syna wykorzystuje seksualnie. Ujście swoim żądzom musi dawać z kimkolwiek, bez względu na to czy jest to jego siostra, koleżanka córki czy przyjaciółka jego żony. Jest to człowiek do cna zdemoralizowany, okrutny i wyrachowany. Pozbawiając swoją córkę dzieciństwa i krzywdząc na całe życie, miał czelność jej za to płacić, „wynagradzać” ubraniami i przyjemnościami. Na co dzień, żadne z dzieci nie mogło liczyć na zabawki, ubrania, książki do szkoły ani nawet na jedzenie.

Głód i bieda w tej rodzinie skutecznie napiętnowały dzieci. Halszka od zawsze była wyśmiewana przez swoich rówieśników, nie myła się, gdyż nikt jej nie nauczył, że to konieczne a jak już sama się tego dowiedziała, nie miała jak gdyż mydło czy szampon to był za duży wydatek dla jej rodziców. A oni, to w tym samym czasie, nie szczędzili pieniędzy na swoje przyjemności i słodycze dla siebie, podczas gdy córki prosiły o bułeczkę do jedzenia.

Życie małej Halszki to ciągłe gwałty i zaspokajanie fizycznych potrzeb ojca, na wszelkie sposoby. Matka w tym samym momencie na wszystko przymykała oko i jednocześnie zgadzała się. Jest taka samo winna całego nieszczęścia, jakie dotykało te dzieci.

Nigdy też nie poświęcała im szczególnej uwagi, martwiąc się o nie tylko wtedy, gdy dotykała je poważna choroba, grożąca nawet śmiercią.

Nikt Halszce nie poświęcał czasu, nikt nie nauczył jej kochać, nikt nie pokazał jej jak być dumną z tego kim jest, jak wejść w życie jako dorosłą dojrzała kobieta. Dla niej bycie kobietą było przekleństwem i nieszczęściem, bo swoje ciało widziała tylko jako coś, co wabiło płeć przeciwną w jednym celu. Wierzyła, że ma służyć tylko jednemu – zaspokajaniu seksualnemu mężczyzn.

Halszka jest samotna, nie ma przyjaciół, („W towarzystwie dzieci byłam aktorką. Chociaż wszystko we mnie wyło, nauczyłam się trudnej roli błazna.(...) Zawsze byłam gorsza od innych. Zdawałam sobie sprawę, że jestem inna i tak musi być.” ) nie ma wsparcia w starszej siostrze, tym bardziej w matce. Nauczycielki również ją lekceważą, wraz z dziećmi naśmiewając się z jej ubóstwa i problemów.  Każdy mężczyzna, jakiego spotyka na swojej drodze: ksiądz, któremu ufa, oddając się Bogu, chcąc uciec od rzeczywistości, lekarz, który ma ją wyleczyć z kamicy nerkowej, czy też sędzia, który sądził w jej sprawie, kiedy padła ofiarą kradzieży – wszyscy ją tylko molestują seksualnie. Niemoc jaka od najmłodszych lat ją ogarniała przy kontaktach seksualnych z tatą, niemożność buntu, przeciwstawienia się złu, na początku wynikające z akceptacji tego jako coś normalnego („Czułam wewnętrzny przymus słuchania jego poleceń Moje życie toczyło się wokół jego seksualnych zachcianek Istniałam po to, aby je spełniać. W pewnym momencie stało się to już tak normalne,  wydawało mi się, iż wszystkie dziewczynki na świecie są tą samo traktowane przez tatusiów”) a potem z lęku przed tym, co inni powiedzą, paraliżowała ją za każdym razem tak samo.

Brak słów, by opisać ogrom zła, tragedii i okrucieństwa opisanej przez dziecko w Kato- tata. Nic nie jest i nie będzie w stanie wymazać tego z jego pamięci.  Na zawsze napiętnowana i skrzywdzona Halszka znalazła jednak w sobie siłę.

Sama pisze, że książka ta jest dla niej „…aktem odwagi i próbą pożegna­nia się z przeszłością. Jest terapią, ale nie chusteczką do nosa”. Czytanie jej boli, dotyka do żywego.

Temat molestowania dzieci nie jest chętnie podejmowanym w naszym społeczeństwie. Ale właśnie trzeba o tym mówić, może wtedy molestowane niewinne dzieci zdobędą się na odwagę by krzyczeć, by wykrzyczeć cały swój ból i powiedzieć komuś o tym, czego doświadczają. Może wtedy nie będą tego brały za coś normalnego, nie będą obwiniały siek

Po przeczytaniu tej opowieści, zastanowić się trzeba nad tym, jak wielu dzieciom dzieje się krzywda. Jak wiele małych dziewczynek odnalazło by się w głównej bohaterce. Każdy prawdziwy rodzic mocniej powinien przytulić swoje dziecko i dołożyć wszelkich starań, by chronić je jeszcze mocniej.


Kato - tata. Nie-pamiętnik. s. 194, Wydawnictwo Czarna Owca dawniej Santorski & CO, 2009

niedziela, 09 maja 2010, bezsennatoja

Polecane wpisy

Komentarze
m.tucha
2010/05/11 16:54:42
Czytałam o tej książce...
Chcę ją przeczytać, ale czekam na właściwy czas, właściwy moment..., bo to trudna książka.
-
2010/05/15 17:09:47
To prawda. Nie jest to lektura na dowolną chwilę. Boli i szokuje. Ale warto!
-
Gość: JA1971, 89.228.2.*
2014/02/27 13:29:50
To nie jest książka do której będę wracać ale napewno nie zapomnę!
-
Gość: JA1971, 89.228.2.*
2014/02/27 13:35:10
To nie jest książka do której będę wracać ale napewno nie zapomnę!
Teraz czytam
A zaraz potem KONKURS ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~ ~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spis moli
~~~~~~~~~~~~~~~~~